Koncert marzeń. Calexico w Szczecinie

Foto: Marek St


Zanim jednak wyszli na scenę, pojawił się na niej Depedro- hiszpański muzyk, który dopiero debiutuje, ale jak powiedział pan Darek Startek, zapowiadając cały koncert, jest to artysta, o którym zapewne już niedługo będzie głośno. Depedro rozpoczął swój występ od utworu „Como el Viento”. W jednym z kolejnych numerów „Don`t Leave Me Now” wspomógł go grając na klawiszach Paul Niehaus z Calexico. W następnych kompozycjach zaś dołączyli do niego inni muzycy gwiazdy wieczoru. Tak więc Hiszpan przyciągnął uwagę publiczności i doskonale wprowadził ją w nastrój towarzyszący całemu wydarzeniu.
Przerwa techniczna nie była zbyt długa. Muzycy wszakże znali już dobrze warunki na scenie. Kiedy zabrzmiał „All The Pretty Little Horses” utwór, który otworzył ten koncert, widzowie (którzy częstokroć przyjechali do Szczecina z odległych zakątków kraju) zareagowali na te nuty aplauzem. Podczas wykonywania dalszej części przygotowanej na ten dzień set-listy, emocje jeszcze wzrastały, bo muzycy zaprezentowali swe najlepsze nagrania (zabrakło chyba tylko „Ride No 2”). Niewątpliwie dla wielu byl to wręćz koncert spełnionych marzeń. Joey Burns – grający na gitarze i śpiewający lider formacji nawiązał dobry kontakt z widzami. Próbował nawet uczyć się takich słów jak „mgła” czy „gotowy”, ale ostatecznie poprzestał na zwrotach „Dzień dobry” i „Dobry wieczór'”. Chwalił też jakość dźwięku na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich i dziękował tym, którzy przygotowali akustykę.. Nie dziwi w tym kontekście fakt, że partie trąbki grane przez JacobaVelenzuelę zabrzmiały po prostu doskonale. Na gitarze w większości utworów zagrał Depedro. Na scenie było więc przeważnie siedem osób, co wpłynęło na zagęszczenie brzmienia i uwypuklenie walorów muzyki Calexico.
Z ostatniego, wydanego we wrześniu ubiegłego roku, albumu „Carried To Dust”, panowie wybrali m.in. "Bend to the Road” „House Of Valparaiso”, „Man Made Lake”i „Red Blooms” Poza tym nie zapomnieli oczywiście o swoich najbardziej znanych kompozycjach takich jak „Victor Jara's Hands”, przepięknym „Two Silver Trees”oraz zagranym już w dogrywce „Crystal Frontier”
Dobrze, że organizatorzy specjalnie przygotowali przestrzeń przed sceną, usuwając ławki. Rockowy charakter większości kompozycji taki zabieg w pełni usprawiedliwił. Zresztą dostępne też były miejsca Vip-owskie, na balkonie. Komfort odbioru każdy chyba widz miał więc zapewniony.
Zamów wybrane, bezpłatne newslettery wSzczecinie.pl i otrzymuj mailem informacje na temat interesujących Cię wydarzeń w Szczecinie:
Autor tekstu
Radir.bruch@wszczecinie.pl

Kategorie tekstu
Komentarze (1)
[ nick tymczasowy ]
08-07-2009 17:36
Zaloguj się na wSzczecinie.pl
Ujarzmianie hałasu
Szczecin znowu zapłonie
Gramy 2010: za-Gramy już jutro!
Voo Voo - położony koncert
Voo Voo w Szczecinie
Targi Motoryzacyjne EkspertMoto SHOW 2010
Sportowe widowisko na Wałach: 4-5 września
Gramy 2010: Nie myślimy o wybieraniu...
Kajakowe zawody na zakończenie wakacji
Sto lat! IV urodziny Alter Ego
Blaze Bayley w Słowianinie
Odłączanie Janerki
Lech Janerka. Niedokończony koncert
Z kamuflażem na twarzy i z replikami w dłoniach
Folkwarcznie w Słowianinie
w cywilizowanym mieście nikt by nie...
jakbyś się interesował tym co w kraju, to...
Ogólnie rewelka ;] Duży parkiet zawsze...
państwo ekologowie depczą trawniki.cała...
Ciekawe ... ;) ale ... :P
Sam jestes brzydki.Wygraj zaproszenia do BoomBaru na Siasia (10.09)
Nikt nie pamięta
gdzie ani kiedy się urodził. Niektórzy mówią, że po prostu był… od
zawsze i że na zawsze zostanie. Nie został przez nikogo zesłany na
Ziemię, nie został przez nikogo...















